Kredyty frankowe – Znaczenie raportu NIK dla dochodzenia roszczeń przez frankowiczów

Kredyty frankowe – Znaczenie raportu NIK dla dochodzenia roszczeń przez frankowiczów

Instytucje odpowiedzialne za ochronę konsumentów w latach 2005-2013 nie zapewniły właściwego egzekwowania praw kredytobiorców oraz zbyt późno przeciwdziałały nieuczciwym praktykom banków – oceniła Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym 16 sierpnia br. raporcie z kontroli pt. „Ochrona praw konsumentów korzystających z kredytów objętych ryzykiem walutowym”.

O tym skąd wziął się problem kredytów frankowych, na czym on polega oraz co jest podstawą dochodzenia roszczeń „frankowiczów” pisaliśmy już wcześniej.

Zgodnie z Konstytucją Najwyższa Izba Kontroli (NIK) jest naczelnym organem kontroli państwowej (art. 202 ust. 1), który kontroluje działalność organów administracji rządowej, Narodowego Banku Polskiego, państwowych osób prawnych i innych państwowych jednostek organizacyjnych z punktu widzenia legalności, gospodarności, celowości i rzetelności. Znaczenie NIK-u dla standardów przestrzegania prawa w Polsce jest nie do przecenienia, a jej wystąpienia pokontrolne w poważny sposób wpływają zarówno na kształt obowiązującego prawa, jak i praktyki jego stosowania. Stąd też wszyscy poszkodowani kredytami denominowanymi do waluty obcej powinni zgłębić opublikowany przez tą instytucję raport dotyczący „kredytów frankowych”.

Główne wnioski NIK w kwestii kredytów „frankowych” – poważne zaniedbania instytucji państwowych

Działania Najwyższej Izby Kontroli dotyczyły ochrony konsumentów przed nieuczciwymi działaniami banków udzielających kredytów objętych ryzykiem walutowym w latach 2005-2013. NIK stwierdziła, że przy długotrwałych postępowaniach sądowych oraz niedookreśloności kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego banki zaczęły wykorzystywać w umowach z klientami niedozwolone postanowienia umowne doprowadzając tym samym do naruszenia praw konsumentów. W związku z tym Izba negatywnie oceniła działalność instytucji państwowych zobowiązanych do ochrony praw kredytobiorców.

NIK skierował także kilka postulatów legislacyjnych do ustawodawcy, wskazując m.in. na potrzebę ustawowego wyeliminowania skutków pobierania przez banki od konsumentów korzystających z mieszkaniowych kredytów objętych ryzykiem walutowym nienależnych świadczeń z tytułu stosowania w umowach klauzul abuzywnych. Z punktu widzenia dochodzenia swoich praw przez kredytobiorców istotne jest, że Izba wśród przyczyn nieprawidłowego udzielania kredytów wskazała m.in. na nieskuteczność procedur kontroli ryzyka walutowego, czy liberalne procedury kredytowe w bankach.

Wpływ kontroli NIK na sądowe dochodzenie roszczeń przez „frankowiczów”

Zgodnie z ustawą z dnia 23 grudnia 1994 roku o Najwyższej Izbie Kontroli (t.j. Dz.U. z 2017 roku, poz. 524) kontroler przeprowadzający czynności w imieniu NIK po ich zakończeniu przygotowuje wystąpienie pokontrolne, w którym wskazuje m.in. zwięzły opis ustalonego stanu faktycznego i ocenę kontrolowanej działalności, w tym ustalone, na podstawie materiałów dowodowych znajdujących się w aktach kontroli, nieprawidłowości i ich przyczyny, zakres i skutki oraz osoby za nie odpowiedzialne oraz uwagi i wnioski w sprawie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości (art. 53 ust. 1). Do ich uwag kierownik jednostki kontrolowanej – w terminie 21 dni od dnia przekazania wystąpienia pokontrolnego – przysługuje prawo zgłaszania umotywowanych zastrzeżeń (art. 54 ust. 1). Po ich rozpatrzeniu kierownik kontrolowanej jednostki otrzymuje uchwałę o oddaleniu zastrzeżeń w całości bądź – w przypadku ich choćby częściowego uwzględnienia – zmienione wystąpienie pokontrolne. Po otrzymaniu tych dokumentów – a w przypadku, gdy do wystąpienia pokontrolnego nie zgłoszono zastrzeżeń – kierownik jednostki kontrolowanej musi w ciągu 14 dni poinformować NIK o sposobie wykorzystania uwag i wykonania wniosków sformułowanych w wystąpieniu pokontrolnym oraz o podjętych działaniach lub przyczynach niepodjęcia tych działań (art. 62).

W orzecznictwie i doktrynie jednolicie podnosi się, że istota kontroli NIK polega na ustaleniu stanu rzeczy, który istnieje i porównanie go ze stanem jaki powinien istnieć w świetle obowiązującego prawa. Natomiast wystąpienie pokontrolne zawiera wnioski płynące z tego porównania (zob. wyrok NSA z dnia 13 stycznia 2011 roku, sygn. akt II GSK 1050/09). Stąd też są one skierowane przede wszystkim do jednostki kontrolowanej i nakierowane są na usunięcie zaistniałych naruszeń prawa. Dlatego nie wywołują bezpośrednich skutków dla podmiotów w jakikolwiek sposób pokrzywdzonych nieprawidłową działalnością kontrolowanego. Nie oznacza to, że tego typu wystąpienia nie mają skutku pośredniego. Samo wystąpienie pokontrolne, czy opublikowana informacja o wynikach kontroli nie kreują żadnych roszczeń cywilnoprawnych, jednak mogą być ich bardzo mocnym uzasadnieniem.

Poszkodowany nieprawną działalnością kontrolowanego, wywodząc swoje roszczenia z przepisów powszechnie obowiązującego prawa może wykazać ich zasadność powołując się na dokumenty NIK. Ze względu na ustrojową pozycję tej instytucji oraz jej prestiż są to mocne argumenty, a ustalenia poczynione przez NIK z pewnością będą miały duże znaczenie zarówno w toku procesu, jak i podczas wyrokowania. Z tych względów wszyscy „frankowicze” i ich pełnomocnicy powinni uważnie zapoznać się z przedmiotową informacją (my już to zrobiliśmy 😊)

Masz kredyt frankowy? Daj sobie pomóc!

Pierwszym krokiem podejmowanym przez naszą Kancelarię w sprawach kredytów frankowych jest prawna analiza umowy kredytowej, podczas której badamy, czy w treści umowy zawartej przez naszego klienta występują niedozwolone postanowienia umowne, a także jakich praw i obowiązków one dotyczą. Następnie przedstawiamy możliwości jakie obecnie istnieją w walce z bankowym bezprawiem.

Opublikuj komentarz